![]() |
|
||
Tajemnicza postac na koncercie Funky w Stodole!!Koncert Funky Niepokalanki w Stodole dnia 5 grudnia 2006 (zdjęcia można obejrzeć w Jak widać na załączonej fotografii Tajemnicza postać wdarła się pod scenę i bezwstydnie zbeszcześciła jej pustki! Zespół Funky Niepokalanki od dłuszego czasu stara się bić rekordy w dziedzinie zbierania ludzi w liczbie dążącej do nieskończoności na dotkliwie skończonym, euklidesowym kawałku gruntu. Kto więc śmiał tszystko to zepsuć?! Widniejące zdjęcie zostało oczywiście przeanalizowane przez naszych dziennikarzy. I oto wspólnymi siłami przy pomocy naszych anonimowych informatorów doszliśmy prawdy! Oto on! Niejaki Tomasz T. (lat 19), zwany inaczej "SERPENTINO" lub "Człowiek Wiertarko-Ręki", wiele razy karany i skazywany na wyrok. Jest poszukiwany w 51 stanach, a jego podobizna widnieje na wszystkich posterunkach policji! Jakim cudem dostał się on na koncert? Jak to się stało że nie złapała go ochrona? Czemu ludzie nie zareagowali? Takich pytań możemy zadawać setki... (fot. Gizu) Tymczasem borem i lasem 18 listopada koncert w Międzyrzecu Podlaskim się odbył, czego dowodem są piękne foteczki w naszej ![]() mógł spokojnie kontemplować skomplikowane jak diabli hieroglify z Krainy Bezbożnego Balerona, by odczytać w nich, jak ważna dla przyszłości nietegoświata jest federacja, fuzja, integracja, konsolidacja, połączenie, unia, zespolenie, zjednoczenie, związek międzygatunkowy, coś niczym synkretyzm rodzajowy! Tak więc podczas koncertu na scene zaproszeni zostali dwaj panowie, z tajemniczego składu z Krainy Dywan Dywan, i zapodali swoje nutki, które z prędkością światła wydobywały sie z ich ust, co widzimy na załączonej fotografii! ![]() (autor fot-KOSA k15) Zdarzyło się, że Funky Niepokalanki, wpływowo-odpływowy zespół zakreślający w pszenicy złowieszcze kręgi śmierć Funku, zagrał na rozsławianej długo, daleko i szeroko imprezie zwanej powszechnie RocKotanem. Zdarzyło się też, że chłopcy dali z siebie sporo pozytywnej energii oraz dwięków zkwantyfikowanych w postaci mikronutek, które z kolei zakodowali w tajemniczych, matematycznie wyliczonych rytmach. Muuzyka wypełniła niebieskie stropy i popłynęło morze ropy. I małpki na tyczkach grały "rozbójniczka". Ale zdarzyło się również, że publiczności było więcej niż jest w stanie wysłowić pojedyńczy giętki język. Fakt ten potwierdza fotografia. Ustanowiony został nowy rekord w dziedzinie zbierania ludzi w liczbie dążącej do nieskończoności na dotkliwie skończonym, euklidesowym kawałku gruntu. Co więcej, zdarzyło się takżeżeże, że basistę Grzybowatych Niepokałanych(bo tyle znaczy Fungi Niepokałungi, nazwa Funky Niepokalanki jest nieporozumieniem, a konkretnie- błędem średniowiecznego mnicha, który przepisując księgi starsze niż sam święty Mikołaj trochę sobie zaszalał), którego można było zcharakteryzować jako posiadającego własność niebycia lokalizowalnym przestrzennie w Polsce, zastąpił dobrze znany wszystkim fanom Wesołych Pszczelarzy, ich 49 basista solowy(jedyny ostały przy życiu z decyzji własnej i pomyślności opatrzności), Mateo Matelierrini Malchario herbu Beżowy Kapeć na Brunatno-Błękitnym Tle w Banany. Jesteśmy wdzięczni Opatrzności(tej samej, która zachowała go przy życiu) za sposobność produkowania z nim wspólnie nut, nutek i nuteczek z wysokich progów Złotej Sceny Sławy i Trwogi. Publiczności dziekujemy natomiast za to, że zjechała się nawet z zakątków Zjednoczonego Królestwa Antarktydy, Madagaskaru i Mołdawii-i aby wesprzeć i tak już niemal nieskończony tłum. A sobie dziękujemy, że zagraliśmy bardzo udany, kompromitujący fałszywe autorytety pseudonauki, buchający energiom koncert prosto z głębin Wszechwiedzącego Kalosza. Odwiedz Funky Niepokalanky f Kosmicznych Przestworach!(utwory z ostatniej demówki można tam zasłyszeć) Funky Niepokalanki odwiedzają Wesołych Pszczelarzy! Funky Niepokalanki wybrały się do Krainy Zapomnianych Legendarnych Zespołów by spotkać najlepszy Zapomniany Legendarny Zespół na świecie czyli Wesołych Pszczelarzy. Skandal! Wokalista zespołu Funky Niepokalanki łapie wiernego fana za jędrny pośladek!
(fot. Weronika Dziak)
No i po koncercie! Specjalnie by nie zawiesć fanów i fanki Funky Niepokalanki zagrały jak ostatnie Liczba staników i majtek rzuconych zrozpaczonym gestem uwielbienia na scenę wyniosła okragła sumę Jednak zebrane audytorium wciaż chciało więcej. Po drugim bisie Funky poddały się, widząc, że nigdy nie zaspokoją żądz(rzondz) tego wielkiego potwora, który pożerał wszystkie nuty, które z takim trudem ciskali weń z nadzieją, iż padnie wyczerpany. Tym razem bestia była twardsza. Ale jeszcze zobaczymy. Nadejdzie taki koncert, że Funky zgniotą swoją publiczność natłokiem kosmicznych dzwięków. Miej się na baczności wielogłowy stworze! Kolejny Koncert Kultowego Zespołu Funky Niepokalanki W TEN PIONTEK(06.01.06) W najbliższy Pionteck (06.01.06) w wieczornym porze(20:30) legenda industrialnego infantylizmu znów wprowadzi tłumy wielbicieli w stan błogiego Tym razem zagoszczom, już po raz trzeci, na twardych, obdarzonych świadomosciom deskach INDEKSU. Po powrocie z Angli, Konstanty(Kocio), basista Funków Niepokalanków, wział leniwy zespół do roboty. Kazał kolegom wziać dupy w troki i dzięki jego biczowi sprawiedliwości wygłodniała publika znów zazna muzycznych pieszczot szaleńców niespełna rozumu, czyli: Kocia(basik) Maciusia(gitareczka) Froneczka(gitarusia) Yakulka(perkusyjka) Mikołajusia(wokaliczek) Oby było ciekawie. Dokładne informacje fkrótce. (FSTEMP DARMOFY!)
|
|||